poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Popiół

Idę ze słuchawkami na uszach kompletnie izolując się od otaczających mnie ludzi i ich rutynowych nonsensów. Zatracając się w swoim własnym świecie, niepojętym i niedostępnym dla innych, odciętym od kruchej rzeczywistości. Jesteśmy prochem przybierającym różne kształty, nietrwałym, nieuchronnym od wszelkich uderzeń, czy to słabszych czy silniejszych. Rozsypujemy się przy byle wietrze, który zabiera nas ze sobą. Wiatr, który jest powiewem setek ulotnych dusz, zbyt dumnych aby odejść, zbyt słabych aby powstać. Jesteśmy popiołem, szarym jak nasza rzeczywistość, już dawno strawił nas ogień, teraz tylko ścielimy tę ziemię, która się nami żywi, jak niegdyś ta gorąca czerwień. Upadamy pod ciężarem naszych bezsensownych myśli, są zbyt słabe i naiwne, ale wystarczająco ciężkie, aby nas przygnieść,  żebyśmy byli przytwierdzeni do gruntu, po którym tak twardo stąpamy od wielu lat. Jesteśmy wykraczającymi poza logikę istotami, pełnymi sprzeczności oraz nie pasujących do siebie elementów. Nie jesteśmy jak puzzle, jak jakaś gra posiadająca zasady, nic nie ma większego wyjaśnienia. Nasze ciało jest lekkie jak popiół, a nasze myśli ciężkie jak kamień. Gdyby nie one, nie byłoby wiatru, który jest ucieczką jak i piekłem na ziemi. Gdybyśmy byli jedynie prochem tworzącym nasz świat i nas samych, będącym gruntem, niby twardym, jednak delikatnym, co przetrwał wytrwale tak wiele,  ale potrafiącym ulotnić się tak szybko jak czas. Nie ma myśli, ustaje wiatr, jednak czy to nie on jest podstawą naszej chorej egzystencji? Z prochu powstałeś, w proch się przemienisz…


Tutaj nikt nie jest normalny.










7 komentarzy:

  1. Bardzo lubię to jak piszesz, jest bardzo mocne i prawdziwe. Chciałabym umieć tak pięknie oddawać emocje ^-^

    OdpowiedzUsuń
  2. Przerażasz mnie trochę xD
    Chyba pierwszy raz 'spotkałam' tak dojrzałą osobę z mojego rocznika.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem co mogę napisać, mam wrażenie, że zajrzałaś mi do głowy i ubrałaś to w słowa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile ty masz lat? Piszesz jakbyś studiowała filozofię... co najmniej na oxfordzie....

    OdpowiedzUsuń