Burza...

Siedzę w moim pokoju, w którym panuje półmrok. Przede mną leży komputer a za plecami mam okna. Jest już późno choć nie dla mnie :) Odnajduje się w tym mroku, mimo jego tajemniczości oraz grozy, przez co jestem niespokojna, chodź zarazem opanowana. Tyle w tym wszystkim sprzeczności.
Jedno okno jest nie bez powodu otwarte, cisza, która wypełnia pustkę jest od czasu do czasu przerywana cichymi pomrukami nadchodzącej burzy...która okala mnie jasnym, białym światłem.

Co czujecie, gdy ją słyszycie? Nie mówię o uczuciach za dnia, lecz tych w nocy, gdy leżysz sobie spokojnie gdy nagle zaczyna grzmieć. Strach? Niepokój? Owszem, ale nie tylko. Zwykle jestem podekscytowana. Moim zdaniem jest to piękne zjawisko, równie piękne co niebezpieczne. Błyskawice przecinające niebo, jakby nierealne, jakby ze snu... a kiedy słuchać głośny huk, który sprawia, że nawet szyby zaczynają drżeć, twoje ulatniające się sny z nieba, wracają na ziemię, jak błyskawica, ulotna, lecz pozostawiająca po sobie znaczący ślad swego krótkiego istnienia.
Wzmaga się wiatr, z początku nieśmiały, jakby był tu tylko przelotnie, jednak dołącza do niego reszta i razem tworzą chór z szeleszczących liści. Wtedy dołącza do nich deszcz, także pierwotnie subtelny, delikatny. Tworzy w raz z wiatrem duet, a ich instrumentami są drzewa i  liście. Jednak burza ponownie daje o sobie znać. Wprasza się w tą cichą melodię wprowadzając dużo powagi oraz dynamiczności...Dają piękny koncert, grają dla siebie, nie potrzebują widowni i jej oklasków. Wiedzą o swojej wspaniałości oraz wyższości nad światem pod sobą. Burza jest potężna i silna, dlategoteż nie powinniśmy jej nigdy przerywać ani zagłuszać. Kto wie co wtedy zrobi... niebezpieczna oraz równie piękna, lepiej przyglądać się jej z ukrycia, wtedy nas nie dojrzy i poniesie się swojej melodii a my razem z nią przyglądając się jak wspaniale dyryguje wiatrem,a wiatr deszczem.


You Might Also Like

3 komentarze

  1. Przypadkiem trafiłam na tego bloga, nie mam zamiaru się stąd ruszać ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię taką pogodę. Większość osób narzeka na deszcz i ponury nastrój, ale ja... chyba mogę stwierdzić, że to uwielbiam!
    Burza... jak byłam młodsza to nie bałam się burzy, nigdy. Dopiero jak inni powiedzieli mi, że boją się burzy, że przeraża itd. to popatrzyłam na to piękne zjawisko inaczej.
    Ostatnio wracałam do domu i lało jak nie wiem i słyszałam jak nad moją głową toczy się walka, wojna ("wojna błyskawiczna" - jeśli miałaś to w szkole to skapujesz o co chodzi hehe), wybuchy, błyski, grzmoty. Napędziło mi strachu, ale nadal TO lubię. Chyba to chodzi właśnie o to, że my po prostu jak napisałaś "odnajdujemy się w mroku" a burza, bez wahania jest... córką MROKu ☻
    Zauważyłam, że pojawiła się ♫playlista♫ Wszystkie piosenki znam, ale „Was it a dream" i „End of all days"... <3 Muszę przyznać, że „Mad World" chyba najbardziej pasuje do tego bloga☻

    OdpowiedzUsuń
  3. mam pytanie: zamierzam jeszcze wrócić na yt? :)

    OdpowiedzUsuń